Autor wykładu i prezentacji: dr Kamil Kopania, Instytut Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego. Notatki z zajęć seminaryjnych 23.05.2018.
Badania nad odbiorem i wykorzystywaniem dzieł sztuki zaczęły się w latach 2000. Wcześniej w historii sztuki panowała tendencja do analizowania ich jako zbioru oddzielnych obrazków. Badania te są prowadzone zwłaszcza w krajach opanowanych przez reformację, gdzie straciły swoją wartość jako przedmioty religijne; na terenach Niderlandów i północnej Francji trafiały one do zbiorów i nie były używane. Natomiast w krajach katolickich średniowieczne rękopisy funkcjonowały w kolejnych epokach.
W krajach niemieckich istniała tendencja do niszczenia śladów użytkowania i późniejszych modyfikacji, tak, by uzyskać dzieło w stanie pierwotnym (np. wycinano przyszywane do rękopisów znaczki pielgrzymie). W Belgii i Holandii rynek antykwaryczny nie działał aż tak radykalnie, wiele modlitewników i traktatów zachowano w niezmienionej formie. Wraz z wejściem nowych technik konserwacji można było badać stopień zabrudzenia (ślady palców, ślina, wosk).
W przypadku modlitewników zachowało się wiele śladów mówiących, jak ich używano, do czego były potrzebne.
1. Przeszywanie i wklejanie stron, plakietek pielgrzymich, pamiątek przyjęcia komunii
Wiele modlitewników średniowiecznych posiada wklejki, umieszczane w księdze przez jej właściciela, który dostosowywał ją do swoich potrzeb. Karty przycinano, by odpowiadały formatowi modlitewnika. Dużo za duże wklejki zaginano, przyszywano (by móc je odgiąć i przeczytać tekst; widoczny prymat obrazu nad tekstem) lub wklejano je w pionie zamiast w poziomie, lub zakrywano część tekstu, który widocznie był mniej ważny niż przedstawienie obrazowe.
Istniał rynek pojedynczych kart pergaminowych z różnymi wyobrażeniami, wykonanymi lepiej lub gorzej (niektóre wysokiej klasy). Można było je kupić, wymieniano je między sobą w korespondencji.
Wklejano także karty do traktatów świeckich, np. właściciel traktatu o wyższości mężczyzn posiadających brody od tych nieposiadających szkicował różne typy bród i wkleił je potem do traktatu jako swoją refleksję z lektury.
Zachowane są manuskrypty, z których wyrwano lub odklejono przedstawienia obrazowe.
Właściciele dorysowywali bordiury i nimby i kolorowali drzeworyty samodzielnie.
Szczególnie często przeklejano wyobrażenia twarzy Chrystusa; było namacalne, można było je np. pocałować.
Twórcy manuskryptów pozostawiali wolne miejsca, świadomi potrzeb użytkowników - ramki, puste strony.
Wklejano znaczki pielgrzymie (badges) i schematyczne grafiki z pielgrzymek.
Komunii nie przyjmowało się tak często, więc tworzono pamiątki jej przyjęcia, np. haft z monogramem "ihs" oraz z narzędziami męki lub z barankiem eucharystycznym, często nawiązujące kształtem do hostii. Można było stworzyć je samemu lub kupić przed kościołem po eucharystii. Szczególnie często w modlitewnikach.
Wklejka z gwoździem z krzyża Chrystusa, zagięta u góry i u dołu.
Niektóre wklejki do kodeksu naszywano na tkaniny lub wieszano na ścianach (jeśli kogoś nie było stać na obraz tablicowy).
Na niektórych obrazach namalowano, jak wklejano obrazy i teksty do kodeksów.
2. Dotykanie, całowanie, wodzenie palcem
Na przykład po mapach. Niektóre dzieła wymagały i były przeznaczone do tego, by ich dotknąć.
Wytarte przedstawienia oblicza Chrystusa - całowane.
3. Obrazki dewocyjne (wyklejanki, "ogródki")
Komponowane z miniatur (fragmentów manuskryptów, obejmujących czy to całą scenę razem z bordiurami, czy to samą postać), tkanin, drogich kamieni. Proces, który można traktować jako ćwiczenie religijne. Często zawierały także elementy rzeźbiarskie, kwiatowe.
4. Obracanie ksiąg i obrazów
Tekst wokół obrazu biegnie w czterech kierunkach. Obraz został odklejony lub wycięty, ale jego kompozycja prawdopodobnie również była przystosowana do obracania karty.
5. "Wyliczanki"
Powtarzanie, repetytywna modlitwa. W księgach - zamiast malowania konkretnych postaci - umieszczano imiona: "Jezus, Maria, Jan", które osoba modląca się miała czytać i wyobrażać sobie te postacie.
6. Zakrywanie przedstawień obrazowych welonem
Do manuskryptów wszywano "zasłonki", które miały chronić dzieło, ale przede wszystkim pokazać stosunek właściciela modlitewnika do danego przedstawienia obrazowego.
7. Karta z zegarem
Karta z przedstawieniem zegara, wyznaczającym pory modlitw. Dookoła wokół prostokąta tekst; karta była obracana, a po wklejeniu do modlitewnika - obracano modlitewnik.
Literatura: Rudy ..., Postcards on Parchment.