Ubiory z Herjolfsnes zostały zebrane na stronie Some Clothing of the Middle Ages, której autor przytoczył część opracowań na ich temat oraz zamieścił ich wykroje i niektóre rekonstrukcje.
O znaleziskach w Herjolfsnes pisze Maria Gutkowska-Rychlewska w Historii ubiorów, w rozdziale Szaty długie i fałdziste w pierwszej połowie XIV wieku:
O znaleziskach w Herjolfsnes pisze Maria Gutkowska-Rychlewska w Historii ubiorów, w rozdziale Szaty długie i fałdziste w pierwszej połowie XIV wieku:
Równomierne rozłożenie fałdów w męskich ubiorach wskazuje na postęp w krawiectwie. Krawcy wprowadzali kliny w kroju ubiorów nie tylko na bokach, jak w XII w., lecz przynajmniej w czterech miejscach sukni. O wyrobionym już systemie sporządzania ubiorów męskich z klinami, nazywanymi w Niemczech geren, wspomina w 1350 r. kronika limburska. Umiejętność kroju w XIV w. potwierdzają ubiory męskie i kobiece znalezione na terenie dawnej kolonii normandzkiej na Grenlandii (Herjolfsnes). Pomimo że odzież ta należała do niebogatych osadników i uszyta była z grubych tkanin wełnianych, krój ubiorów jest poprawny i zastosowano w nich umiejętnie poszerzanie obwodu klinami. Ilość klinów wynosi po cztery na przodzie i w tyle, wszyte są od wysokości bioder, przy tym boki ubiorów są również skrojone podobnie i kliny dochodzą do podcięcia ubioru pod pachą. Przeciętnie obwód ubioru męskiego wynosił 3,50 m u dołu. Wykończenie wykopaliskowych ubiorów różni się tym od rycerskich, znanych z zabytków sztuki, że nie spotyka się wśród nich ostrego i nieco wydłużonego wycięcia; powtarzają się jedynie rozcięcia pionowe na przodzie ubioru, starannie lamowane tkaniną, lub niewielkie okrągłe.
W kapturach znalezionych przy ubiorach występują dwa typu. W jednym proporcje kaptura wskazują, że był normalnie naciągany na głowę, kołnierz zaś kaptura opadał na ramiona. W drugim typie zwężenie otworu okalającego twarz (visagière) wprowadzone zostało dla układania kaptura na głowie, podobnie jak w końcu XIII w.
Maria Gutkowska-Rychlewska, Historia ubiorów, Wrocław-Warszawa-Kraków 1968, s. 143-145.
Dalej autorka pisze:
W ubiorach kobiecych 1. połowy XIV w. moda stawiała duże wymagania co do obcisłej formy górnej części sukni, nakrywanej do wyjścia dużym płaszczem spływającym z ramion. Aby suknia dobrze przylegała, sznurowano – jak dawniej – nie zeszyte boki aż do bioder, przy tym suknia z przodu mogła być rozcięta aż do dołu i spinana na szereg guzików. [...] Dla uzyskania równomiernego spływu fałdów posługiwano się wszywaniem klinów, których wierzchołek sięgał do wysokości bioder. Przy takim kroju sukni, złożonej z 16 części, mogła ona mieć 3-4 m w obwodzie. Moda ubiorów kobiecych tak skrojonych była powszechna. Znalezione w Herjolfsnes suknie kobiece są, pomimo dość grubych samodziałowych tkanin wełnianych, poprawnie modelowane, z klinami poszerzającymi. Tę samą modę sukni kobiecych, obcisłych w górnej części, a luźnych i równomiernie poszerzonych, spotyka się na zabytkach sztuki włoskiej lat 30. XIV w., np. wytworne suknie dam słuchających muzyki na fresku Tryumf śmierci w Camposanto w Pizie są uszyte z tkanin wzorzystych o luźnym układzie niewielkich rzutów ornamentów.Maria Gutkowska-Rychlewska, Historia ubiorów, Wrocław-Warszawa-Kraków 1968, s. 146.
HERJOLFSNES NO 39
Suknia została zrekonstruowana przez:
- autorkę bloga Katafalk we wpisie Herjolfsnes Challange No. 39.
HERJOLFSNES NO 42
Ubiór zrekonstruowany przez:
- autorkę bloga Recreating History we wpisach: Before cutting the garment oraz The finished dress.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz